Kotlety sojowe.

  • Na razie nie wygląda jak coś do jedzenia, prawda?

    Na razie nie wygląda jak coś do jedzenia, prawda?

  • Ale wystarczy to ugotować...

    Ale wystarczy to ugotować...

  • ...panierować....

    ...panierować....

  • ...i usmażyć, żeby było

    ...i usmażyć, żeby było "tradycyjnie" ;-)

  • Da się? Da się.

    Da się? Da się.

  • 30 minut
  • 4
  • kaloryczne

Składniki:

  1. opakowanie (100 gr) suchych kotletów sojowych, tzw. tekturek.
  2. przyprawy: szczypta cynamonu, 1 ząbek czosnku, pół cebuli lub kawałek (ok. 5 cm) pora, 3 listki laurowe, 3 ziarenka ziela angielskiego, 3 plasterki imbiru świeżego lub ćwierć łyżeczki suszonego, 3 łyżki sosu sojowego lub pół łyżeczki soli, 1 łyżkę soku z cytryny lub pół łyżki octu balsamicznego.

Przepis:

  1. To dla tych wszystkich, którzy chcieliby, a boją się :-)
  2. Dodaj do wywaru opakowanie (100 gr) suchych kotletów, tzw. tekturek.
  3. Wymieszaj, zagotuj i odstaw na 10 minut. Raczej nie dłużej, bo mogą się rozpadać.
  4. Wyciągaj pojedynczo kotlety, panieruj z obu stron w bułce tartej przyciskając, żeby bułka dobrze trzymała się kotleta.
  5. Na rozgrzaną patelnię nalej oliwy lub oleju, na mniej więcej pół centymetra. Kiedy oliwa zacznie "falować" kładź ostrożnie na patelnię kotlety i smaż je z obu stron na złoty kolor.
  6. Gotowe odkładaj na papierowy ręcznik, żeby wsiąkł nadmiar tłuszczu. Smakują i wyglądają jak całkiem "normalne" ;-) kotlety, świetnie nadają się do obiadu, burgerów, na grilla...
comments powered by Disqus